Tekst pochodzi z numeru 100–101/2025 „Notatnika Teatralnego”.
Nazwisko Łukasza Twarkowskiego po raz pierwszy zaistniało w wileńskim środowisku teatralnym w 2015 roku. To wtedy miał premierę Plac Bohaterów Thomasa Bernharda, wyreżyserowany przez Krystiana Lupę w Litewskim Narodowym Teatrze Dramatycznym (LNDT) w Wilnie, do którego Twarkowski przygotowywał multimedia. Otrzymał za nie Złoty Krzyż Sceny – najważniejsze na Litwie odznaczenie teatralne. Ówczesny dyrektor artystyczny teatru Audronis Liuga podczas konferencji prasowej komentował: „Nasz teatr potrzebował tego spotkania i ze sztuką Bernharda, i z reżyserem Lupą jako oczyszczenia, natchnienia, czegoś nowego”[1]. Prawdopodobnie ta potrzeba świeżego spojrzenia na teatr, który – mimo silnej pozycji zbudowanej przez takich reżyserów, jak Jonas Vaitkus, Eimuntas Nekrošius czy Oskaras Koršunovas, nie przeszedł przełomu postmodernistycznego – skłoniła dyrekcję do nawiązania współpracy z Twarkowskim. Reżyser już wtedy tworzył multimedialne widowiska z pogranicza teatru, sztuk wizualnych i nowych mediów. Jego współpraca z litewskimi aktorami dawała teatrowi szansę na nowe otwarcie. Dla reżysera okazała się furtką, przez które posypały się zaproszenia do wielu europejskich teatrów. Do tej pory Twarkowski zrealizował w LNDT w Wilnie trzy przedstawienia: Lokis [2] (2017), Respublika (2020) i Quanta (2024). Wszystkie inspirowane były lokalnymi historiami i specyfiką kraju, w którym powstały. Stały się także ważnymi, szeroko komentowanymi wydarzeniami teatralnymi na Litwie.
Lokis: obraz jest wszystkim
Lokis był pierwszym zagranicznym spektaklem Twarkowskiego. Przedstawienie otworzyło 78. sezon teatru odbywający się pod hasłem „Po śmierci prawdy”. Lokis doskonale się w nie wpisywał – mówił o niemożności obiektywnego zarejestrowania rzeczywistości, o świecie, w którym prawda jest wypierana przez złudzenie.
Inspiracją do jego powstania były trzy historie: nowela Lokis Prospera Mérimée’ego, przywołującą legendę o pół niedźwiedziu, pół człowieku; życie i twórczość litewskiego fotografa Vitasa Luckusa, który podczas kłótni śmiertelnie ranił swojego kolegę, a następnie popełnił samobójstwo; oraz głośne wydarzenie związane z wokalistą francuskiego zespołu Noir Désir Bertrandem Cantatem, który odwiedzając w 2003 roku na litewskim planie filmowym swoją partnerkę, aktorkę Marie Trintignant, wdał się z nią w brutalną sprzeczkę, zakończoną tragiczną śmiercią kobiety. Wszystkie te historie łączy nie tylko to, że wydarzyły się na Litwie, lecz także motyw mrocznej, zwierzęcej strony ludzkiej natury i jego skłonności do okrucieństwa wywołanego przez namiętność.
Za dramaturgię spektaklu odpowiadała Anka Herbut, z którą Twarkowski współpracował jeszcze w czasach wrocławskich. Wspomniane historie podzieliła na mniejsze fragmenty, rezygnując z jednorodnej linii narracyjnej i związków przyczynowo-skutkowych na rzecz retrospekcji, luźnych skojarzeń, dygresji i zapętleń. Tworzą one swego rodzaju kalejdoskop, w którym z każdym ruchem można spojrzeć na dane zdarzenie z innej perspektywy. Do tworzenia tego wielowarstwowego kolażu twórcy wykorzystali też, jak ujął to Witold Mrozek, rozmaite teatralne nawiasy: „Czy to powitanie na początku przedstawienia aktorów jako realizatorów (wcielają się w Herbut czy Twarkowskiego), czy rozpoczynająca rekonstrukcja wydarzeń z miejsca zbrodni; czy «reżyserowane» na scenie ujęcie z Colette, une femme libre, dwuodcinkowego miniserialu, w którym (u matki-reżyserki) Trintignant zagrała swoją ostatnią, tytułową rolę”[3].
Przy tworzeniu Lokisa ukształtował się stały zespół współpracowników reżysera. Za scenografię odpowiadał francuski artysta Fabien Lédé, za projekcje wideo – Jakub Lech, światła – Eugenijus Sabaliauskas, muzykę – Bogumił Misala, choreografię – Paweł Sakowicz. Tu też zawiązał się trzon grupy litewskich aktorów, którzy będą grać we wszystkich wileńskich spektaklach Twarkowskiego: Airida Gintautaitė, Nelė Savičenko, Rytis Saladžius i Vainius Sodeika. Litwini są raczej przyzwyczajeni do grania zgodnie z zasadami realizmu psychologicznego, więc praca w medialnym, pełnym kamer i ekranów teatrze Twarkowskiego, w którym brak postaci o wyrazistych portretach psychologicznych, była dla nich sporym wyzwaniem. Kristina Steiblytė pisała, że pierwsza scena jest jak pierwsza wskazówka: „Aktorzy nie grają, nie próbują naśladować członków zespołu kreatywnego, którego są przedstawicielami – po prostu udają kogoś innego. Nadają swoim ciałom inne imię. Aktorzy są tu awatarami – obrazami, ikonami, których treść może się nieustannie zmieniać”[4]. W spektaklu będą mieli do zagrania jeszcze po kilka innych ról, płynnie zmieniając tożsamości. Litewska recenzentka nazwała ten zabieg „użyczaniem swojego wizerunku postaciom”. Najdobitniej widać to w finałowej scenie spektaklu, gdy Gintautaitė, grająca między innymi Trintignant, staje się również sylwetką Cantata śpiewającego piosenkę Les écorchés podczas energetycznego koncertu Noir Désir. Dzikość jej ruchów i ryk głosu ujawniają coś jeszcze: niezaspokojone pragnienie, które sprawia, że człowiek staje się bestią i zabija. Twarkowski zagląda tu do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej natury, by sprawdzić, jak daleko możemy się posunąć, by w cyfrowej i zapośredniczonej przez technologię rzeczywistości poczuć coś prawdziwego.
W Lokisie, tak jak i w późniejszych wileńskich spektaklach, Twarkowski przygląda się temu, jak współczesny świat opowiadany jest za pomocą cyfrowych obrazów. Wszystko, co dzieje się na scenie, nagrywane jest kamerami, miksowane na żywo i odtwarzane na wszechobecnych ekranach. Niejednokrotnie obraz rzeczywisty przysłaniany jest przez projekcje – jak choćby we wspomnianej scenie rekonstrukcji tragicznej sprzeczki Cantata z Trintignant. Jako widzowie nie mamy bezpośredniego dostępu do wnętrza boksu-pokoju hotelowego, jesteśmy skazani na filmową transmisję. W podobny, choć jeszcze bardziej radykalny sposób Twarkowski będzie prowadził swoją opowieść z Quancie, częściowo również w Respublice. Multiplikowane obrazy i zabawy z zaburzaniem percepcji widza są dla niego nie tylko narzędziem do opowiadania historii, ale też jej właściwą treścią i sensem. „Środek medialny, jakim jest wideo, pojawia się w teatralnej twórczości Twarkowskiego, aby – kreując dodatkową nienamacalną przestrzeń w ramach przestrzeni teatralnej – przewrotnie podnieść poziom realności, wprowadzić kolejną płaszczyznę, na której może zaistnieć świat przedstawiony. Tym samym reżyser daje bohaterom więcej możliwości do zaistnienia w świadomości widza” – pisała Maria Sławińska[5]. W spektaklu jak mantra powraca wyświetlane na głównym ekranie hasło ze starej reklamy aparatu fotograficznego: „Image is everything” („Obraz jest wszystkim”). To swoiste credo tego teatru, choć nie należy go traktować dosłownie. Bo na obraz u Twarkowskiego składają się nie tylko scenografia i działania aktorskie – tworzą go również dynamika świateł, złożona choreografia i muzyka, która nadaje wszystkiemu rytm. Jej fundamentalne znaczenie dla myślenia tego reżysera o teatrze widać przede wszystkim w Respublice.
Respublika: zjednoczeni przez rave
Jeszcze przed sukcesem Lokisa Twarkowski rozpoczął z LNDT rozmowy o nowym projekcie. Inspiracją miała być Republika (Rzeczpospolita) Pawłowska, założona w osiemnastym wieku przez księdza Pawła Ksawerego Brzostowskiego we wsi Pawłowo niedaleko Wilna. Była jedną z najbardziej radykalnych reform chłopskich drugiej połowy osiemnastego wieku w Rzeczypospolitej. Mieszkającym tam chłopom właściciel nadał wolność osobistą i ograniczył pańszczyznę, zastępując ją częściowo oczynszowaniem. Wprowadził sejm, własną konstytucję, system edukacji i opieki zdrowotnej.
Twarkowski mówił, że fascynuje go temat takiej progresywnej utopii, która przez 25 lat istniała oficjalnie w okolicach Wilna. Zastanawiał się, czy w dzisiejszym świecie taka wspólnota oparta na wolności i demokracji jest w ogóle możliwa. Decyduje się na eksperyment artystyczny, w ramach którego uczestnicy (pięciu aktorów litewskiego teatru, dziewięciu freelancerów i aktorów innych teatrów oraz performer z monachijskiego Kammerspiele, koproducenta spektaklu) na kilka tygodni przenosi się do domu na łonie natury, odizolowanego od cywilizacji. Ich zadanie polega na stworzeniu wspólnoty działającej poza tradycyjnymi strukturami społecznymi i ekonomicznymi. Mając zapewniony dochód minimalny, sami gotują, naprawiają sprzęty, organizują sobie czas. O swoich odczuciach i przemyśleniach opowiadają przed kamerą w „pokoju zwierzeń”. Zgromadzone w ten sposób doświadczenia i kilkadziesiąt godzin nagrań stały się podstawą Respubliki – ponadsześciogodzinnego, najbardziej eksperymentalnego spektaklu w dorobku Twarkowskiego.
W przestrzeni olbrzymiej hali Wileńskiego Klastra Filmowego odtworzyli w skali 1:1 otoczenie, w którym w ramach eksperymentu zamieszkali aktorzy. Do dyspozycji mieli więc sam dom, dwie sceny taneczne, bar, a nawet saunę. Twarkowski ze scenografem zrezygnowali z tradycyjnego podziału na scenę i widownię. Widzowie mogli swobodnie przemieszczać się po całym terenie tego teatralnego miasteczka i aktywnie uczestniczyć w spektaklu, dzielić się historiami, jedzeniem, a nawet korzystać z sauny. Jeśli nie mieli na to ochoty, mogli obserwować akcję z jednej z dwóch platform umieszczonych nad przestrzenią działań scenicznych. W ich śledzeniu pomagały dwa potężne ekrany zawieszone obok siebie nad dużą sceną – kamery filmowały aktorów, którzy działali równolegle w różnych miejscach hali. Widz sam musiał nieustannie decydować, za kim i za czym chce podążyć.
[1] A. Akińczo, W Wilnie „Plac Bohaterów” Bernharda w reżyserii Lupy, dzieje.pl, 19 VII 2016, https://dzieje.pl/kultura-i-sztuka/w-wilnie-plac-bohaterow-bernharda-w-rezyserii-lupy [dostęp: 25 IX 2025].
[2] Pol. niedźwiedź; co ciekawe, Twarkowski nie użył poprawnego litewskiego słowa lokys, ale zachował oryginalny tytuł opowiadania Prospera Mérimée’ego, które stało się podstawą spektaklu.
[3] Mrozek, Postdramatyczny teatr środka, „Dwutygodnik.com” 2018, nr 230, https://www.dwutygodnik.com/artykul/7619-postdramatyczny-teatr-srodka.html [dostęp: 25 IX 2025].
[4] K. Steiblytė, Įvaizdis dar ne viskas, Lietuvos teatras metraštis, https://lteatras.lt/lt/2016-2017/spektakliai/202-lokis [dostęp: 25 IX 2025].
[5] M. Sławińska, Estetyka teatralna Łukasza Twarkowskiego: źródła i realizacja, Culture.pl, 15 XII 2023, https://culture.pl/pl/artykul/estetyka-teatralna-lukasza-twarkowskiego-zrodla-i-realizacja [dostęp: 25 IX 2025].
Narracja Respubliki (za dramaturgię odpowiada Joanna Bednarczyk) jest jeszcze bardziej fragmentaryczna niż w Lokisie, nie ma wyraźnego początku ani końca. Doświadczenia aktorów, nagrane podczas ich pobytu w Grybų dvaras, przeplatają się z niespiesznymi dialogami na żywo – rozmawiają o marzeniach i planach, gotowaniu i muzyce, wspominają dawne czasy i martwią się o nadchodzącą katastrofę klimatyczną. Próbują zrozumieć zasady funkcjonowania różnych wspólnot kontrkulturowych – hipisów, środowiska muzyki techno, ale też mieszkańców kanadyjskiego miasteczka Dauphin czy mniejszości Amiszów. Aktorzy występują pod swoimi prawdziwymi imionami, sprawiając wrażenie, że są w tym projekcie prywatnie, a wszystko, co mówią, płynie z ich osobistych przemyśleń i doświadczeń życia w komunie artystycznej. Jednak to filmujący ich operatorzy kamer mają na plecach napis „reality”. Wspólnota, do której jako widzowie zostajemy zaproszeni, okazuje się kolejną symulacją. Ale w immersyjnym, interdyscyplinarnym teatrze Twarkowskiego granice się zacierają, a fikcja staje się rzeczywistością.
Tym, co przynosi prawdziwą wolność we współczesnym świecie, jest dla Twarkowskiego rave. Muzyka wciąga w trans i pobudza do tańca, jest symbolem wolności i spontaniczności, ale też demokratycznej wspólnoty. W Lokisie Twarkowski zbudował długą, ponaddwudziestominutową scenę imprezy, w której aktorzy, scenografia, światła i kamery prowadzone były przy hipnotycznym rytmie. W Respublice muzyka tworzy pulsującą tkankę przedstawienia – aktorzy zmieniają się przy konsolach DJ-skich, co chwila zapraszając wszystkich do wspólnego tańca. Głośna muzyka elektroniczna o szybkim tempie, efekty wizualne i ciągły ruch tworzą immersyjne przeżycie, które działa na wszystkie zmysły. Staje się ono nie tylko rozrywką, ale też formą cielesnego i duchowego doświadczenia, prowadzonego przez DJ-a szamana. Rave jest zajęciem i odpoczynkiem, przejawem euforii i odpowiedzią na ból i zmęczenie. Rave jest wszystkim.
Przedstawienie miało premierę 3 września 2020 roku. Data jest tu o tyle ważna, że wskazuje na wyjątkowy czas powstawania spektaklu. Pandemia, lockdown i pierwsze miesiące powrotu do względnej normalności dopisały Respublice nowe konteksty. Aušra Kaminskaitė, która nazwała ten spektakl najważniejszym wydarzeniem teatralnym sezonu, pisała: „Dzięki tej produkcji ludzie, którzy spędzili dość długi czas w zamknięciu, stanęli przed poważnym wyzwaniem: po długiej przerwie widzowie zostali zaproszeni do bycia blisko siebie, interakcji, nawiązywania kontaktów towarzyskich i dobrej zabawy w tłumie”[6]. Spektakl, który miał mówić o zawieszeniu codzienności i tworzeniu nowej, demokratycznej wspólnoty, pokazał, że jest to w dłużej perspektywie kolejna iluzja. Widzowie musieli poruszać się w maseczkach, nie mogli też „przeszkadzać” aktorom w prowadzeniu poszczególnych działań. W jednej ze scen aktorzy zastanawiają się, czy zwierzęta lubią techno i czy nocne rave’y w lasach nie zakłócają porządku natury. Sam spektakl z powodów zarówno produkcyjno-logistycznych, jak i finansowych, jest grany dosyć rzadko. A więc utopia – owszem, jest możliwa, ale w bardzo ograniczonym zakresie. I być może właśnie to nadaje spektaklom Twarkowskiego tragicznej głębi – owa ludzka niedoskonałość i pragnienie, by choć na chwilę się z niej wyrwać.
Quanta: teatr to doświadczenie
Zatopienie się w muzyce spektaklu sprawia, że łatwo stracić orientację w przestrzeni i poczucie czasu. Ten temat zespół Twarkowskiego podjął również z kolejnej inscenizacji przygotowanej we współpracy z LNDT. Quanta miała premierę 13 września 2024 roku jako pierwsza część „trylogii naukowej”, którą reżyser planuje zrealizować w ciągu najbliższych kilku lat. Akcja spektaklu toczy się w 1938 roku w górskim hotelu Les Moires w Szwajcarii, którego wnętrze zostało na scenie precyzyjnie odtworzone przez scenografa Lédé. Spotykają się tam artyści i naukowcy zajmujący się fizyką kwantową. Wszyscy doświadczają zakłóceń w poczuciu przestrzeni i czasu, co wpływa na ich pamięć, emocje i pragnienia. „Fizyka kwantowa jest bardzo interesująca, ponieważ wymaga, abyś zaczął myśleć inaczej, żebyś zapomniał o wszystkim, co wiedziałeś o fizyce. […] opiera się na sprzecznościach, nie ma tu logiki. Niemniej jednak można odkryć, jaka jest piękna, ponieważ pozwala uwierzyć w wolną wolę”[7] – mówił przed premierą przedstawienia Twarkowski.
Spektakl to kolejne doświadczenie teatralne działające na wszystkie zmysły. Reżyser łączy w nim dźwięk i muzykę z projekcjami wideo, kinem, grą na żywo i choreografią. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wileńskich spektakli, nie ma tu linearnie opowiedzianej historii (dramaturgia Bednarczyk), a wydarzenia z okresu międzywojennego przeplatają się z vlogiem nagrywanym współcześnie w tym samym miejscu przez dwoje młodych naukowców (w tych rolach Marius Čižauskas i Aistė Zabotkaitė). Bohaterowie nie są indywiduami, ale grupą ludzi we wspólnych okolicznościach i ze wspólnym doświadczeniem. To kolejne, co łączy Quantę z wcześniejszymi spektaklami. Twarkowskiego nie interesuje bowiem jednostka, o wiele ważniejsza jest dla niego kondycja ludzka we współczesnym świecie. Projekcje i nagrania pokazywane na monumentalnym, podwójnym ekranie wiszącym nad sceną są tu głównym przekaźnikiem obrazu i znaczeń. Artyści eksperymentują z montowaniem filmu na żywo, stosują też kamery termowizyjne, tworząc zupełnie nowe efekty wizualne. Pracy ekipy filmowej podporządkowane są pozostałe elementy inscenizacji. Całość jednak silnie oddziałuje na wszystkie zmysły. Twarkowskiemu bliskie są słowa Marka Rothki, że obraz (czy szerzej sztuka) nie powinien wyrażać doświadczenia, a sam w sobie być doświadczeniem. W Quancie, ale też w Lokisie czy Respublice reżyser tworzy rzeczywistość czasu i przestrzeni, które same w sobie komunikują się z widzem na poziomie pozawerbalnym.
***
W lutym 2025 roku w Wilnie odbyły się ostatnie pokazy Lokisa. Dyrektor artystyczny teatru Antanas Obcarskas przyznawał, że „polski reżyser otworzył teatr [LNDT – przyp. K.M.] na młodą publiczność i rozpoczął międzynarodową karierę prawdopodobnie jednego z najbardziej pożądanych reżyserów w Europie”. Sodeika, który zagrał we wszystkich trzech spektaklach Twarkowskiego, dodawał: „Lokis jest jak witamina C dla litewskiego teatru – ta praca go ożywiła, poruszyła, dała nowego tchu. Może i młodsze pokolenie reżyserów zaczęło oddychać swobodniej, pozwalać sobie na więcej ryzyka, eksperymentów”[8]. O sukcesie tych przedstawień świadczą nie tylko słowa uznania krytyków i widzów, lecz także zagraniczne tournée oraz liczne nagrody (cztery Złote Krzyże Sceny dla Lokisa i trzy dla Quanty, sam Twarkowski został dwukrotnie odznaczony za najlepszą reżyserię). Nie ma wątpliwości, że reżyser dał Litwinom zupełnie nowe spojrzenie na to, czym może być teatr. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie otwartość dyrekcji LNDT na tego rodzaju eksperymenty, ale też ogromne oddanie i zaufanie zespołu aktorskiego, który godził się na wielomiesięczne próby i improwizacje. W rozmowie z Henrykiem Mazurkiewiczem, opublikowanej w poprzednim numerze „Notatnika Teatralnego”, autor multimediów Lech mówił: „Niektóre zagraniczne teatry obdarzają nas zaufaniem i są w stanie zainwestować w nasz sposób pracy więcej środków i czasu. […] Łukasz wybiera teatry, które są na to przygotowane i gdzie możliwe jest finansowanie w formie koprodukcji kilku instytucji”[9]. Ta wzajemna otwartość pozwala reżyserowi przesuwać granice teatru i zapraszać do niego coraz więcej ludzi na całym świecie.
Karolina Matuszewska
[6] A. Kaminskaitė, I. Ragelskienė i R. Jūraitė, The Lithuanian Performing Arts in Lockdown: Unique Solutions and a Good Occasion for Reflection, Menų faktūrą, 15 I 2022, https://menufaktura.lt/komentarai/the-lithuanian-performing-arts-in-lockdown-unique-solutions-and-a-good-occasion-for-reflection/[dostęp: 25 IX 2025].
[7] IAM, Premiera spektaklu „Quanta” w Wilnie, Instytut Adama Mickiewicza, 10 IX 2024, https://iam.pl/pl/premiera-spektaklu-quanta-w-wilnie [dostęp: 25 IX 2025].
[8] U. Tulatiė, Kiek laiko gyvuoja spektakliai ir ar pelnytai iš teatro repertuaro dingsta Ł. Twarkowskio „Lokis“?, Viešoji įstaiga „Bernardinai.lt“, 6 II 2025, https://www.bernardinai.lt/kiek-laiko-gyvuoja-spektakliai-ir-ar-pelnytai-is-teatro-repertuaro-dingsta-l-twarkowskio-lokis/ [dostęp: 25 IX 2025].
[9] H. Mazurkiewicz, Nowe czasy. Rozmowa z J. Lechem, „Notatnik Teatralny” 2025, nr 98–99, s. 254.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
