Kronika wypadków cenzorskich

2023/1

| 6 minut czytania | 387 odsłon

Kolejne odcinki „Kroniki wypadków cenzorskich” będą się ukazywały w miarę pojawiania się kolejnych przypadków cenzorskich, nie sposób bowiem z góry założyć, że w danym miesiącu uda się napisać konkretną liczbę notek. Kronika uwzględnia również ważniejsze nieudane próby cenzury.

Jarosław Minałto

 

Zbudź się to niedobry sen
Znów chcą tobą rządzić żebyś nie zabłądził
Skąd się tacy biorą
No skąd

Lech Janerka, „LA”

 

27 października 2022 – w Galerii Sztuki Współczesnej Chłodna 20 w Suwałkach, prowadzonej w strukturze Suwalskiego Ośrodka Kultury, przed czasem zostaje zamknięta wystawa prac Grzegorza Jarmocewicza „Camera Opresiva”, która miała być prezentowana do 10 listopada 2022 (wernisaż zorganizowano 14 października 2022). Tematem wystawy są deepfake’i (technika obróbki obrazu stosowana do łączenia i nakładania obrazów nieruchomych i ruchomych na obrazy lub filmy źródłowe przy użyciu sztucznej inteligencji) oraz manipulacja. Ekspozycja w swoim założeniu stanowi pokaz możliwości urządzeń rejestracyjnych wykorzystywanych do inwigilacji i oparta jest na działających powszechnie algorytmach. Na jednej z wyświetlanych na monitorze prezentacji popiersie lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego zestawiono z popiersiami despotów: Xi Jinpinga Władimira Putina i Kim Dzong Una, a prezes określony zostaje jako „nieoficjalny przywódca Polski zmierzający ku dyktatorskiej nirwanie”. W innej części wystawy pojawia się major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, któremu autor ekspozycji zarzuca odpowiedzialność za mord na litewskich cywilach. Afera wybucha po czasie, gdy w Internecie pojawia się film prezentujący wystawę. Galerię odwiedza reporter Polskiego Radia Białystok i zamieszcza w Sieci pełną oburzenia relację z „Camery Opresivy”. Cytuje w niej suwalczanina Dariusza Warakomskiego: „Nie wiem, co chciał przekazać artysta, porównując Jarosława Kaczyńskiego do Putina. Nie powinien też szkalować Żołnierzy Wyklętych, bo przelewali oni za nas swoją krew. Bardzo mi się to nie podoba i mocno mnie bulwersuje. Szczególnie, iż ta galeria reprezentuje miasto”. Po publikacji radia dyrektor Suwalskiego Ośrodka Kultury Ignacy Ołów zamyka wystawę i publikuje oświadczenie (pisownia oryginalna): „Uprzejmie informuję, że autor wystawy pn. CAMERA OPRESIVA prezentowanej w Galerii Sztuki Współczesnej CHŁODNA 20 – Grzegorz Jarmocewicz, przesłał do Suwalskiego Ośrodka Kultury tylko część dzieł, które nie budziły żadnych zastrzeżeń. Stąd też została ona przeze mnie zaakceptowana. Instalacje pojawiły się w dniu wernisażu, na którym nie byłem obecny, ponieważ uczestniczyłem w koncercie z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Uwzględniając to, iż wystawa może być odczytywana zbyt jednostronnie, po konsultacjach z autorem, została skrócona”. Artysta komentuje zamieszanie bez ogródek: „To komunistyczna cenzura”.

To nie pierwszy raz, kiedy w pokazywane u siebie wystawy ingeruje dyrekcja Suwalskiego Ośrodka Kultury – w listopadzie roku 2014 bez wiedzy autora zdjęto przed czasem, po dziesięciu dniach od otwarcia, retrospektywną ekspozycję plakatów Jacka Staniszewskiego przygotowaną z okazji drugiej edycji Stachuriady (ówczesnej dyrektorce SOK Bożenie Kamińskiej nie spodobał się plakat „Crystal love”, na którym zestawiono krucyfiks, rzeźbę anioła oraz przedstawiający pocałunek mężczyzny i kobiety z zawiązanymi oczami kadr ze starego francuskiego filmu, co wystarczyło do wzbudzenia kontrowersji i oskarżeń o obrazę uczuć religijnych), a nieco wcześniej, w lutym 2014, na polecenie przedstawicieli Urzędu Miasta z holu SOK przedwcześnie usunięto instalację Mieczysława Iwaszki „Termin ważności”, dotykającą problemu marnowania żywności, a konkretnie wyrzucania chleba do śmieci.

23 listopada 2022 – wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł (Prawo i Sprawiedliwość) wydaje upublicznione dzień później rozstrzygnięcie nadzorcze WNP-I.4131.302.2022, w którym stwierdza nieważność zarządzenia Nr 1285/2022 Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z 2 sierpnia 2022 w sprawie powołania dyrektora Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy. W 26-punktowym uzasadnieniu Radziwiłł tłumaczy, że konkurs na stanowisko dyrektora teatru wygrała Monika Strzępka, która (pisownia tego i kolejnych cytatów oryginalna) „w swojej koncepcji programowej zaprzeczyła oczekiwaniom Organizatora. Według zamysłu kandydatki, Teatr miałby stać się »miejscem dla mniejszości, dla tożsamości nienormatywnych, dla queeru«. Monika Strzępka oświadczyła nadto, we wstępnej części koncepcji programowej, iż jej program Teatru Dramatycznego »wykorzysta i wzmocni energię społecznej zmiany, którą tworzą protesty kobiet, ruchy klimatyczne, ludzie walczący o prawa mniejszości, prawa człowieka i demokrację«”. „Dobór współpracowników i zaproponowany repertuar jednoznacznie wskazuje, że program Moniki Strzępki nie wpisuje się w Oczekiwania Organizatora. Organizator jednoznacznie określił linię programową Teatru, jako skierowanego do tzw. widzów środka. Kandydatka zaś zapowiedziała całkowitą zmianę dotychczasowej linii”. Wojewodzie nie podoba się zatem lista twórców zaproszonych przez Strzępkę do kształtowania repertuaru, a szczególnie Maria Peszek, której w dokumencie poświęca cały akapit. Powodami decyzji wojewody o unieważnieniu powołania Strzępki na stanowisko są również umieszczenie rzeźby złotej waginy w foyer Teatru Dramatycznego i prezentowanie przez dyrektorkę „radykalnego feminizmu”. Radziwiłł de facto recenzuje dotychczasową twórczość Strzępki oraz jej aplikację złożoną w konkursie na dyrektora teatru. Rozstrzygnięcie wojewody wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym – Strzępka zostaje zawieszona w obowiązkach służbowych, a funkcję dyrektora pełni tymczasowo jej zastępczyni Monika Dziekan. Wiceprezydentka Warszawy Aldona Machnowska-Góra zapowiada, że ratusz zaskarży decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd ma 30 dni na podjęcie decyzji w tej sprawie. Zawieszona dyrektorka publikuje w Internecie oświadczenie, w którym decyzję Radziwiłła uznaje za próbę „postawienia Teatru w stan wyjątkowy, sparaliżowania jego działań i destabilizacji całej instytucji. Jest to sytuacja bezprecedensowa – nie zdarzyło się w historii teatru polskiego, by wojewoda zawiesił dyrektora samorządowego, miejskiego teatru”. „Uważam, że Konstanty Radziwiłł myli swoje polityczne przekonania z uprawnieniami nadzorczymi. Jego decyzja jest bezpodstawna, a proponowana przez niego interpretacja naszej koncepcji programowej godzi w nasze prawa konstytucyjne (art. 73)” – dodaje Strzępka. Twórcy związani z Komuną Warszawa, Nowym Teatrem i Teatrem Powszechnym w Warszawie wystosowują list protestacyjny w związku z jego rozstrzygnięciem nadzorczym. Protestują też instytucje pozawarszawskie, między innymi Teatr Polski im. H. Konieczki w Bydgoszczy i Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie. Niedługo przed pierwszą premierą sezonu w Teatrze Dramatycznym („Mój rok relaksu i odpoczynku” na podstawie powieści Ottessy Moshfegh w reżyserii Katarzyny Minkowskiej, 8 grudnia 2022) instytucja zaczepnie publikuje w mediach społecznościowych zdjęcie Moniki Strzępki w złotej sukni i złotych butach, zawieszonej na flugu nad pustą, rozświetloną widownią Dramatycznego (czytelne nawiązanie do wniesionej triumfalnie do foyer teatru podczas intronizacji Strzępki rzeźby „wilgotnej pani” autorstwa Iwony Demko). Na czas zawieszenia w pełnieniu obowiązków dyrektorki jej stanowisko przemianowane zostaje na doradczynię do spraw artystycznych. 23 grudnia 2022 prezes Instytutu Ordo Iuris Fundacji na Rzecz Kultury Prawnej Jerzy Kwaśniewski w rocznym podsumowaniu działalności OI, opublikowanym na stronie internetowej organizacji, przyznaje się, że to właśnie Ordo Iuris napisało wojewodzie uzasadnienie jego rozstrzygnięcia nadzorczego: „Zareagowaliśmy na antykościelną prowokację Moniki Strzępki, która w ramach inauguracji swojej kadencji na stanowisku dyrektora warszawskiego Teatru Dramatycznego, zorganizowała bluźnierczą demonstrację, zakończoną wystawieniem w holu Teatru rzeźby »Wilgotnej Pani«, czyli złotej waginy stylizowanej na podobieństwo figury Maryi. Skierowaliśmy do Wojewody Mazowieckiego wniosek o stwierdzenie nieważności zarządzenia prezydenta Warszawy, który powołał Monikę Strzępkę na stanowisko dyrektora Teatru Dramatycznego. Wojewoda przychylił się do naszej argumentacji, unieważniając decyzję Rafała Trzaskowskiego”. W innym miejscu podsumowania Kwaśniewski konstatuje jednak: „Lewicowe media relacjonowały odwołanie bluźnierczej prowokatorki Moniki Strzępki z funkcji dyrektora Teatru Powszechnego” (sic!), „pisząc o tym, że »Ordo Iuris pisze scenariusz«, czy wręcz »Ordo Iuris rządzi«”. Sytuacja jest rozwojowa.