Newsy

„Moja śmierć to kwestia czasu”. Premiera słuchowiska

| 4 minuty czytania | 856 odsłon

„Moja śmierć to kwestia czasu”

Premiera słuchowiska w reżyserii Marzeny Sadochy

▪️ 24 lutego 2023 (piątek), godzina 12.00

Wszyscy pamiętamy jak rok temu przed teatrami pojawił się napis DIETI. To słuchowisko o tym, co właśnie w tym czasie działo się w Mariupolu. 

Relacje czterech prywatnych osób zostały spisane po ucieczce do Polski przez młodą Ukrainkę Marinę Jurczenko, która podjęła się pracy na rzecz dokumentowania zbrodni wojennych. Słuchowisko powstałe na podstawie tych materiałów jest dla nas ważnym działaniem przypominającym w rocznicę wojny o wciąż trwających dramatach cywilów za naszą granicą. Tekst stanowi oryginalną wersję relacji bez zmian i skrótów.

Wszystkim zaangażowanym w produkcję dziękujemy za wysiłek i wrażliwość.

„Moja śmierć to kwestia czasu”

▪️ Zebrała i opracowała: Marina Jurczenko
▪️ Tłumaczenie: Danuta Przepiórkowska
▪️  Reżyseria: Marzena Sadocha
▪️ Udział biorą: Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Gabriela Muskała, Danuta Stenka, Andrzej Kłak
▪️ Udźwiękowienie i montaż: Joanna Bednarczyk
▪️ Realizacja nagrania: Szymon Kuliś

W nagraniu wykorzystano utwór zespołu Dagadana „Plywe kacza po Tysyni”, słowa: tradycyjne, muzyka: Bogdana Vynnytska, Mikołaj Pospieszalski, Dagmara Gregorowicz, Bartosz Mikołaj Nazaruk

▪️ Produkcja: Notatnik Teatralny
▪️ Wydawca: Wrocławski Dom Literatury

Scenariusz powstał na zamówienie Teatru w Blokowisku Gdańskiego Archipelagu Kultury GAK Plama, gdzie został prapremierowo zrealizowany jako czytanie performatywne.

Od Autorki: 

„Moja mama i ja przyjechałyśmy do Gdańska 23 marca 2022 roku. Niemal od razu, jak wielu Ukraińców, zostałyśmy ugoszczone przez niesamowitą rodzinę, której zawsze będziemy za wszystko wdzięczni – Katarzynie Andrulonis, Marcinowi Makowskiemu i wyjątkowemu psu Alexowi!

Byłyśmy jednymi z pierwszych mieszkańców Mariupola, którzy opuścili już oblężone miasto. W związku z tym proponowano nam udzielanie wywiadów i chciano poznać naszą historią. Zgodziłam się na wszystko, bo nie mogłam tak po prostu siedzieć i nic nie robić. Chciałam krzyczeć o tym, co się teraz dzieje w moim Mariupolu, w mojej Ukrainie!

Jeden z wywiadów zorganizował dla nas Dmitrij Panto – znaliśmy się przed wojną, kiedy pracowaliśmy nad projektem centrum kultury »Port Kultur«. Dzięki temu projektowi zaczęłam pracować z wywiadami jako narzędziem do studiowania historii. Istotne były tu fakty i konkrety. Po jakimś czasie zaproponowano mi, żebym zaczęła zbierać wywiady, na co od razu się zgodziłam. Już w połowie kwietnia nagrałam pierwszą rozmowę. To było to, czego wtedy najbardziej potrzebowałam – zrozumienia, że nie stoję z boku, ale robię coś potrzebnego i pożytecznego dla mojego kraju. Dało mi to siłę do życia, a nie tylko do istnienia”.

Marina Jurczenko

Słuchowisko znajdziecie na dole strony głównej.