Dramaty

Autobiografia Krystyny Lupy

| 27 minut czytania | 1154 odsłon
Maria Magdalena Ożarowska

AUTOBIOGRAFIA KRYSTYNY LUPY

 

Od Autorki: 

Autobiografia Krystyny Lupymiała być początkowo moim debiutem prozaicznym, za pomocą którego chciałam rozliczyć się z wiecznie trwającymi stosunkami pańszczyźniano-feudalnymi w polskim teatrze. Jednak przy pisaniu, struktura wyzwoliła się i zaczęła podążać w innym, niż zamierzonym kierunku, przekształcając się w tekst dramatyczny do wystawienia na trzy osoby, albo też mniej lub więcej osób, bo najwięcej tekstu ma Krystyna, inni są postaciami epizodycznymi (Jezus Chrystus) albo powidokami postaci (Matka Boska). 

Kim jest Krystyna Lupa? Jest fantazją, jest pójściem o krok dalej za Gertrudą Stein, aby nie tylko napisać nie swoją autobiografię, a autobiografię osoby, która nie istnieje. Krystyna sama siebie wytwarza, rodzi się w gejzerze, a następnie mianuje się Królową Polski. Osiada na Wawelu i performuje królewskość w dość nietypowy sposób: jeździ na traktorze, uprawia seks z lokajami, pisze manifesty, chodzi na zakupy do Biedronki. Jest Królową polskiego teatru i performansu, naszą brakującą ikoną. To ironiczna próba feminizacji demiurgiczności. Zbieżność osób i nazwisk jest totalnie przypadkowa. Krystyna Lupa jest tworem fikcyjnym, nie posiada krewnych.

Maria Magdalena Ożarowska

 

AUTOBIOGRAFIA KRYSTYNY LUPY

Osoby dramatu:
Krystyna Lupa
Jezus Chrystus
Matka Boska
Lud

Obraz I – Krystyna Lupa rodzi się w gejzerze i zostaje Królową Polski

Krystyna Lupa
Już nigdy nie pozwolę, by stare sflaczałe fiuty pisały moją autobiografię. Krystynę Lupę może napisać tylko Krystyna Lupa. Nazywam się Krystyna Lupa i urodziłam się w Polsce, czyli nigdzie.

warto w tym miejscu wprowadzić sferę audialną – dźwięki tryskającej wody z uwagą, że to żadna Islandia, a Polska, więc para z gejzeru leje się na breję błota, a nie jakieś piękne, zabierające dech w piersi górzyste, kamieniste krajobrazy

Krystyna Lupa
Prawda jest taka, że nigdy nie interesowałam się polityką. Jestem jednak tak ważna jako nosicielka tytułu szlacheckiego Nadpolki, że samo wspomnienie moich narodzin ciągnie za sobą łańcuch przyczynowo-skutkowy i skoro wszystko jest polityczne, to tym bardziej jest to istnienie Krystyny Lupy. Krystyna Lupa, jak już udało się wspomnieć, narodziła się w gejzerze niczym Björk i nie uchodzi to za tajemnicę. We wsi wszyscy wiedzieli, że narodziła się Wenus Chłopska Willendorfska.

Lud
Narodził
A
Się
Zbawiciel
Ka

Krystyna Lupa
Wyłoniłam się z żyznej gleby patriarchalnej, żeby zostać Królową Polski.

Lud
Niech żyje! Niech żyje!

Krystyna Lupa
Koronacja mnie na Królową Polski była wydarzeniem przełomowym w historii ludzkości. Odbyło się to na Wawelu, a byli obecni wszyscy członkowie zarówno lewicy, jak i prawicy polskiej. Pili wódkę, śpiewali rotę, klaskali w dłonie, rzucali się różnymi przedmiotami i ocierali się o siebie mordami, kiedy ja w międzyczasie średnio przyjemnie potraktowałam jeden z elementów insygniów koronacyjnych, to jest jabłko, wyrzucając je za okno, bo mi się źle kojarzyło. Korony, berła i miecza nie wyrzuciłam, leżą obok toaletki, a czasem wkładam je na przebierane akty seksualne z lokajami.

Lud
Krystyna Lupa zostaje Królową Polski. Będzie miała ładny dom. Będzie miała pokoje, komnaty, garderoby, schowki, schody. Będzie tam mogła pić wódkę i rozmawiać ze służącymi, i budować podwaliny nieistniejącego państwa polskiego. Będzie się snuła korytarzami i będzie pełniła dwie funkcje, co to po sobie naturalnie następują, Królowa Polski i żona Jezusa Chrystusa.

Krystyna Lupa
Tego, że królowanie wiąże się z poślubieniem i jeszcze jakby nie patrzeć osoby świętej, jakoś wcześniej nie przekminiłam i mocno mnie to wkurwiło, szczerze powiedziawszy. Tym bardziej, jeśli twój mąż odprawia reenactmenty śmierci i zmartwychwstania, a za teściową masz dziewicę, bardziej świętą i czystą od niego.

Lud
Krystynie nie spodobał się niesplamiony posag rodziny maryjno-jezusowej. Krystyna ma wysokie libido. Krystyna lubi uprawiać seks.

Krystyna Lupa
Mówi się trudno, mówi się do diabła z nimi, mówi się mam to w nosie. Krystyna Lupa jako Królowa Polski spełnia się jak nigdy wcześniej.

Jezus Chrystus
Pomijając, że wcześniej nie żyła.

Krystyna Lupa
Jeździ traktorem po Wawelu, pisze przemówienia, reżyseruje spektakle, organizuje obiady czwartkowe.

Lud
Jest tylko teatr i polityka.

Obraz II – Krystyna Lupa idzie do Biedronki kupić croissanta

Mija już trochę czasu od koronacji. Krystyna Lupa zadomowiła się na Wawelu. Pławi się w satynach i robi selfie na tle arrasów. Autorka poleca założyć konto na Instagramie dla Krystyny Lupy, gdzie publikowane będą królewskie fotografie, co pozwoli na zbudowanie sieci fanowskiej, a dla wszystkich okaże się mądrym chwytem marketingowym.

Lud
Krystyna ma służące i lokajów, jednak mimo całej tej służby nadal jeździ traktorem, odkurza, wylewa lód na lodowisko. Skoro wykonuje tak ciężkie, tak intensywne obowiązki, to chyba może iść do Biedronki, kupić sobie croissanta, co go tak lubi. Korona jej z głowy nie spadnie, bo ją wyjebała którejś nocy po złym seksie z lokajem.

Krystyna Lupa
Zabieram ze sobą torby płócienne, portmonetki, sakwy z pieniędzmi i idę nogami, bo do wielu rzeczy jestem uprzedzona. Są to między innymi niektóre części polskich insygniów koronacyjnych, tak też tramwaje, taksówki, ogólnie pojazdy służące przemieszczaniu się z Wawelu gdzieś.

Lud
Odkąd Krystyna Lupa została Królową Polski, grzeje dupę na Wawelu, jeździ na traktorze, a jak wychodzi poza obszar królestwa to tylko do Biedronki.

Krystyna Lupa
Podekscytowana mijam dział literacki Biedronki. Oglądam wszystkie pięknie wydane powiastki i fantazjuję o tym, że niedługo mój romans życia pojawi się na tych starannie wypielęgnowanych półeczkach. Będę tam ja, Krystyna Lupa, stała i patrzyła ludziom w oczy. To mnie tak zbliży do ludu, tak myślę.

Lud
W Krystynie jest pełno lęków. Boi się, bo zapomniała dziś karty płatniczej i nie będzie mogła iść do kasy samoobsługowej. Będzie musiała skonfrontować się z kasjerem i tłumaczyć się z wybranych produktów – jaki to rodzaj ziemniaków, jakie pomidory. Dziwne, oceniające spojrzenie przy wypakowywaniu kosmetyków pielęgnacyjnych linii Krystyna Janda, mydełek, soli otrzeźwiających, maseczek koreańskich. Krystyna uwielbia odmładzać się i wygładzać kosmetykami zakupionymi w supermarketach. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest pieczywo. Krystyna to jest jednak taka francuska i lubi rano skonsumować croissanta.

Krystyna Lupa
No kurwa uwielbiam te croissanty! I nie chcę wyjść na debilkę, bo jednak jestem Królową Polski i moje słowa mogą zostać zapamiętane, i wykorzystane przeciwko mnie. Nagrają, jak wymawiam słowo croissant, zapętlą i zrobią z tego viral krystyna lupa croissant remix.

Lud
Chodzi o to, że nie wiadomo, jak to wymówić – w języku polskim, francuskim, czy tak połowicznie.

Krystyna Lupa
Najlepiej powiedzieć tak, żeby kasjerka nie kazała powtarzać.

Lud
Można spolszczyć typu Honoriusz Balzac, Dionizy Diderot, Błażej Pascal i wtedy zrobić takie k u r a s a n t. Gorzej, jeśli w sklepie, nawet może nie we własnej osobie, ale w osobie ducha świętego będzie się krzątał jaki językoznawca albo nie daj boże tłumacz literatury francuskiej i zaśmieje się z Krystyny. Krystyna popłakałaby się, z Krystyny może śmiać się tylko Krystyna.

Krystyna Lupa
Można też popisać się i tak z francuska rzec k ł a s ą z niemym t na końcu.

Nie wypada z performansu Krystyny Lupy robić golgoty piknik 2.0, więc żadne wykładanie wykładziny k u r a s a n t a mi nie wchodzi w rachubę, ale gdyby tak pokazać? Albo w dźwięku przedstawić konsumowanie kurasantów aka patologiczne asmr?

Lud
Krystyna chce być blisko ludu i nie chce się tak wychylać. Kasjer pomyślałby, że może próbuje zaszpanować. Pokazać, że ojciec dawał jej hajs na lekcje francuskiego i chodziła do tych laboratoriów w instytutach francuskich, żeby poprawnie wymawiać te wina i k ł a s ą t y. Krystyna raz na zawsze zostałaby skreślona z historii Polski tym faux pas pieczywowym. Stałaby się Marią Antoniną królestwa polskiego, a to jest kurwa niewybaczalne.

Krystyna Lupa
Wersją alternatywną jest zupełne wykroczenie poza ramy croissanta i powiedzenie r o g a l i k albo t e n  f r a n c u s k i r o g a l i k. To językowy pas dziewiczy, każdemu może się zapomnieć nazwy tego croissanta, a przecież rogalik jest najbardziej akceptowalny, może nawet w oczach ludu uszłoby to za czyn heroiczny. Po co bawić się, uprawiać te francuskie gry i zabawy, te fanaberie, makaroniki, snobizmy. To jest głupi naród, to człowiek tego głupiego narodu powiedział, że Polska nie istnieje.

Jezus Chrystus
Można też jebać te francuskie rogaliki i zwyczajnie w świecie kupić sobie piękną polską dobrą kajzerkę. A najlepiej chleb.

Obraz III – Krystyna Lupa pisze manifest

Obecne wcześniej hologramy maryjne i jezusowe przygasają w trakcie obrazu III. Autorka zaleca albo surowość sceniczną albo zupełnie niepoprawną politycznie ścieżkę – wyświetlania na projektorze portretów zdrajców teatru polskiego, którzy przyczynili się do jego upadku.

Krystyna Lupa
Nigdy nie dowiedziecie się, czy kupiłam croissanta, czy kajzerkę.

Lud
Krystyna Lupa usiadła na parapecie i melancholijnie wpieprzała swoje bułeczki. Patrzyła z Wawelu na dół, na wąwóz. Myślała o wzrastaniu jej popularności po napisaniu i wydaniu Autobiografii Krystyny Lupy. Nie każdy z narodu może wiedzieć, że jest królową, ale po ekspozycji w strefie literackiej Biedronki, to już każdy będzie wiedział. Nogi miała wystawione za okno, żeby przewietrzyć żylaki i haluksy. Na Wawelu nie ma żadnych balkonów, tylko te żałosne gościńce. Jak chce się spędzić miło wieczór, co normalnie, by się siadło na balkonie, to trzeba siąść w oknie i się wychylić albo nogi wypuścić. Siadła z pulpitem do pisania manifestów i wypuściła stopy. Jak Krystyna pisała, to jej stopy z zimna popękały. To był chłód polskiego teatru.

Krystyna Lupa
Ja, Krystyna Lupa, wielka reżyserka teatralna i Królowa Polski apeluję do całego stowarzyszenia tego działającego w zaiksie, jak i w podziemiu aborcyjnym polskiego teatru o zaprzestanie uprawy teatru polskiego w ten lub inny sposób, co w waszym przypadku był, jest i będzie zawsze chujowy. Ja, niżej podpisana, wielka reżyserka teatralna i Królowa Polski, Krystyna Lupa.

Lud
Krystyna wiedziała, że taki manifest może doprowadzić do przewrotu majowego w postaci drugiej bitwy pod Empikiem. Mimo to odrzuciła swe lęki.

Krystyna Lupa
To nie jest tak, że nienawidzę całego teatru polskiego i życzę mu śmierci. Są pewne nazwiska, które zasługują na szacunek, a osobiście dałabym im order i mogłabym to zrobić jako Królowa Polski, ale już od Wielkiej Rewolucji Francuskiej walczę o zniesienie systemu kar i nagród.

Lud
Polski teatr powoduje u Krystyny pewne pęknięcia, między innymi pięt, tętnic, tętniaków, organów, a nie może być tak, że Królowa Polski zostaje ugodzona sztyletem w piętę.

Krystyna Lupa
Już nawet przedłużone średniowiecze się skończyło. Wszystko się skończyło, nawet historia, a polski teatr nadal istnieje i to jest rzecz niewybaczalna. Nie godzę się na żniwa przemocowe, które zbieramy do dziś. Nie godzę się na brud. Nie godzę się na nieznośną brzydotę. Nie godzę się na powtarzalność. Nie godzę się na cenzurę. Nie godzę się na autocenzurę. Nie godzę się na akty cenzury dla dobra teatru polskiego. Nie godzę się na gorycz. Nie godzę się na obrzydliwą, toksyczną, wszechobecną męską energię. Nie godzę się na brak autorefleksji. Nie godzę się na hałas. Nie godzę się na utkwienie. Nie godzę się na kolesiostwo. Nie godzę się na nepotyzm. Nie godzę się na molestowanie. Nie godzę się na wyzysk. Nie godzę się na mieszczaństwo. Nie godzę się na plucie. Nie godzę się na słabe żarty z pedałów i lesb. Nie godzę się na brak kłiru. Nie godzę się na brak reprezentacji. Nie godzę się na brak wiary, że nigdy nie będzie inaczej.

Krystyna Lupa jest w wielkich emocjach. Aby wypuścić z ciała afekty, śpiewa piosenkę.

Krystyna Lupa
chciałabym napisać szlagier
który nie byłby tylko
łzawym przerywnikiem
wśród kapitalistycznego szmeru
reklama rajstop kosiarek wykładzin
traktorów
a potem oczu twych blask nie daje mi spać
o nie nie nie
chciałabym napisać szlagier
o tym że łzawe rozpamiętywanie gwałtów
i topienie marzann w brei historii
jest chujowe
o tym że szukanie aktów heroizmu w piekle
a potem nazywanie tego
upamiętnianiem i pielęgnowaniem
kultury narodowej
jest chujowe
chciałabym napisać szlagier z przesłaniem
żeby żadne dziewczyny tego świata
nigdy nie były patriotkami
żeby niosły sztandary
tylko te zabarwione ich krwią menstruacyjną
chciałabym napisać szlagier
który nie będzie zwykłym jebaniem
żadnej partii żadnego człowieka
chciałabym napisać szlagier
chciałabym napisać szlagier
chciałabym napisać szlagier

Jezus Chrystus
Amen.

Krystyna Lupa
Nikt tak jak ty nie potrafi zepsuć magii chwili.

Manifest powoli dobiega końca, jednak jest formą otwartą na cudze pragnienia i potrzeby. Można zapytać widzki i widzów, na co nie godzą się w polskim teatrze, a przede wszystkim siebie zapytać.

Krystyna Lupa
Nie godzę się na krindż. Nie godzę się na przebodźcowanie, Nie godzę się, żeby polski teatr był jak ten dom z początku XXI wieku z meblościankami, ceratami, pudełkami po ciastkach z pasmanterią, pudełkami po lodach z zamrożonym koperkiem, skórzanymi fotelami, boazerią, portretami JP2. Nie godzę się, żeby teatr był jak ten moment na hucpie rodzinnej, co już kawka sypana wleciała, ciasteczko, w tle leci familiada i jakaś cisza zapanowała, zbiera się kolejka do wc, żeby wysrać te schabowe, ziemniaczki, mizerie, a tu nagle jakiś najebany wujek krzyczy „no to może ciśnienie zmierzymy?”. A najgorsze jest to, że każdy jak jeden bóg mierzy sobie wtedy ciśnienie. Nie godzę się na pseudointelektualne frazesy i truizmy, które byłyby nieakceptowalne, gdyby wystawiała je kobieta. Nie godzę się na mesjanizm.

Nie godzę się na niewyleczony kompleks polskości.

Lud
Krystyna pisząc mierzyła się z pękającymi piętami i innymi organami, ze zdrętwiałymi wargami sromowymi, i krwotokiem z palca środkowego. Niech to da do myślenia osobom, którym powinno dać do myślenia.

Obraz IV i ostatni – Krystyna Lupa ma okres

Lud
Krystyna Lupa, odkąd pamięta uwielbiała kosić trawniki i komunizm. Słuchała przemówień sekretarzy KC PZPR, by potem pisać swoje własne. Lubiła komunizm, bo był czerwony jak krew. Krew lecąca jej z cipy co miesiąc.

Krystyna Lupa
Cipa. Wagina. Ciota. Cipka. Pochwa. Srom. Łono.

Lud
Krystyna Lupa dostała okresu, czy jak to się fachowo mówi miesiączki. Teatr, polityka i państwo polskie, mimo krwi lejącej się z ramion żołnierzy przeklętych nie ma w sobie okresu. Krystyna Lupa nie jest wolna od okresu. Krystyna Lupa, mimo bycia Królową Polski nie pozbyła się okresu. Krystyna Lupa leży na dywanie w sali królewskiej w totalnej malignie, rozrywana przez bóle waginalne i podbrzuszne. Nawet teściowa Krystyny Lupy, co może wydawać się zaskoczeniem, posiadała cipkę. Vulva Matki Boskiej wisi oprawiona w złotą ramę w kiblu wawelskim, gdzie Krystyna Lupa zmienia tampony.

Krystyna Lupa
Trochę średnio być żoną kogoś, kogo matka była dziewicą. Ja czystości zachować nie umiałam. Uprawiałam seks z Jezusem Chrystusem i z lokajami, kiedy on zajęty był wieszaniem się na krzyżu, płaceniem za Adama i Ewy, i wszystkich kurwa nawet spoza państwa polskiego, całej ludzkości grzechu pierworodnego. Co tydzień jest kurwa to samo. Co tydzień postanawia się zajebać, leży w krypcie przez dwa dni, a w niedzielę zmartwychwstaje.

Lud
Krystynie się średnio taki układ podoba, bo przypomnijmy pewien fakt historyczny, w czwartki organizowane są obiady czwartkowe, które są raczej konwentyklami zakrapianymi, chociażby za zdrowie i wieczne panowanie Krystyny Lupy. Krystyna ma często po takich wieczorach kaca dnia następnego. Wstaje, a Jezus Chrystus już nie żyje, a w niedzielę dramat, Jezus obrażony, że była nieobecna przy ukrzyżowaniu.

Krystyna Lupa
Kryzys małżeński.

Lud
Dziś piątek, a Krystyna opuszcza Jezusa wieszanie, bo ma okres. W historii ludzkości krew Jezusa jest wyeksploatowana na wszystkie strony i sposoby, ale o krwi z cipy Krystyny Lupy nikt żadnego utworu nie napisał. Krew z cipy Krystyny Lupy zasługuje na co najmniej operę.

krzycząc do portretu Matki Boskiej

Krystyna Lupa
Moja wagina nie jest gorsza od twojej! Umarłaś raz na dobre i nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę! Musiałaś zataić część prawdy, biorąc pod uwagę, że Jezus ma rodzeństwo. Może cię zgwałcili, nawet nie jeden fiut, tylko kilku ich było, ale ty bałaś się powiedzieć? Gdybyś powiedziała prawdę, pewnie by cię ukamieniowali. Jezus Chrystus, niby taki chojrak ludzkości, a spłodzony ze spermy kilkunastu żołnierzy przeklętych, przedmiot gwałtu w brzuchu swojej mamy. Jak się jest przedmiotem gwałtu, to już się raczej nie ma nic do stracenia i można pozwolić na te ukrzyżowania, i zmartwychwstania, bo się człowiek czuje taki wybrakowany.

Lud
Kontynuując śledztwo w sprawie cipy Matki Boskiej, Krystyna przypomniała sobie, że istnieje jeszcze dawca spermy metafizycznej, tak zwany Bóg Ojciec. Po pierwsze, skoro teść dał państwu polskiemu zaistnieć, to logiczne jest, że Bóg to kobieta. Jak się rodzi coś, nieważne czy Jezusa Chrystusa, czy państwo polskie, to trzeba przejść, co naturalnie po sobie następuje ciążę, poród, połóg. A tu chuj, wielki chuj. Wszyscy zostali ochujani przez całą trójcę świętą, która wmówiła wszystkim, że Bóg jest mężczyzną. Krystyna Lupa to by nawet mogła pokłony składać, gdyby w opinii publicznej katolickiej polskiej wiadome było, że Bóg jest kobietą.

Krystyna Lupa
Może Bóg był interseksualny?

Lud
Nieubłaganie, krew leci z cipy, nawet pisanie manifestów nie pomaga, czas na ketanole. Dla Krystyny mówienie o okresie nie jest tabu. Krystyna, mimo że nie jest historyczką sztuki już dawno zauważyła, że nagi może być Jezus, jej mąż i Kobieta, czyli ona.

Krystyna Lupa
Wszystko się kurwa zgadza. Jezus umiera na krzyżu, a ja umieram w kiblu. Jesteśmy nadzy.

Lud
Krystyna jest nieco zazdrosna. Jezus Chrystus jest niczym James Dean dla moherowych beretów. Krystyna Lupa nie jest, aż takim obiektem westchnień seksualnych.

Krystyna Lupa
Tylko Jezus może być nagi. A co z penisem Jezusa Chrystusa? Czy Jezus Chrystus nie miał penisa? Czy Jezus Chrystus był wykastrowanym mężczyzną? Czy Matka Boska nie miała waginy? Vulvus Maryi. Uterus Maryi. Cipa Maryi. Cipa częstochowska. Cipa fatimska. Cipa niepokalana. Cipa ostrobramska. Cipa bolesna.

Lud
Krystynę Lupę na ten moment najlepiej opisuje cipa bolesna. Cipa bolesna Krystyny Lupy.

Krystyna Lupa
Napiszę krwią menstruacyjną na lustrze w kiblu „Cipa bolesna Krystyny Lupy”, jak Jezus zmartwychwstanie, to będzie wiedział, dlaczego byłam nieobecna.

Lud
Halo? Halo? Dzwoni Państwowa Inspekcja Sanitarna. Mówią, że żadna krew w muzeum rozciapkana na ścianach i lustrach obok tych zajebiście drogich arrasów, nie wchodzi w rachubę. Nie będzie krwi na Wawelu, takie są zarządzenia.

W języku staropolskim na wzgórze mówiło się „wąwel”. Akcja wcale nie musi dziać się na Wawelu, może dziać się na jakimkolwiek, nieistniejącym nawet wąwelu, a Polska i tak nie istnieje.

Aby ładnie spleść początek z zakończeniem – motywy wulwiczne i wąwelowe, rodzenia się z błota i umierania w krwi, ale też kobiecego, nieoczywistego zjednoczenia i siostrzeństwa teściową Krystyny Lupy Matką Boską, Autorka zaleca waginalną emancypację z czystości i dziewictwa. Można wspólnie z widzkami pootwierać wulwy czy czakramy albo chociaż wspólnie splunąć na święte wizerunki. Połączyć się z ciałami, waginami, kosmosem.

 

Tekst wygrał w konkursie „Młody teatr wyszehradzki: przestrzeń wolności”, którego patronem jest „Notatnik Teatralny”.

Jeszcze więcej treści!

NIE PRZEGAP ŻADNEGO NUMERU

Cena: / rok