Newsy

MANIFESTY NA NOWY SEZON.
Artur Pałyga

| 4 minuty czytania | 425 odsłon

DIALOG

Nie potrzebujemy manifestów. Potrzebujemy ocalenia.
Ocal nas od manifestów.
Nic nie starzeje się tak szybko, jak rewolucja.
Nie wiem nic o rewolucji poza tym, że to słowo, które kiedyś brzmiało sexy.
Ocalanie tego, co warto ocalić, jest naszym wyborem.
Znamy, znamy te hasła, które tak fajowo brzmią.
Bycie z, a nie ponad.
Kolejny pusty frazes.
Zatrzymanie, a nie więcej, więcej.
To taka moda teraz. Fajniej brzmi z angielska
Nasłuchiwanie, a nie wygłaszanie.
Tak dziś głosisz?
Śmianie się, płakanie, a nie wyśmiewanie.
Nieśmieszny monolog.
Dosyć kpin! Dość ironii!
Bo?
Żadnego pouczania!
Pouczać będą teraz, żeby nie pouczać.
Wątpliwość, nie pewność.
Na pewno?
Oddech, nie krzyk.
Kochamy was czule!
Wspólny oddech.
Z troską! Koniecznie z troską!
Trzymanie za rękę.
Tylko bez głaskania!
Bądź ze mną. Bądź ze mną.
Kup bilet! Kup bilet!
Postaram się być z tobą, jeśli będę umiał.
Dopiero co gadałeś, że do teatru nie wchodzi się bezkarnie.
Teatr jest na przykład od tego, żeby lepiej rozumieć, ale może też z rozumienia wytrącać, jeżeli już wydaje ci się, że rozumiesz.
Teatr jest po to, żeby ci, którzy robią teatr mieli poczucie, że wiedzą.
Jest po to, żebyś się określił, ale też żebyś się niedookreślił, kiedy jesteś dookreślony za bardzo.

Teatr, który potrzebuje mówić, po co jest, nie wie, po co jest.
Jest dzisiaj może bardziej po to, żeby leczyć.
Lekarzu, lecz się sam!
Nastąpił zwrot: od teatru, który piętnuje zło do teatru, który pokazuje dobro.
Chcę dobrego teatru, nie teatru dobra!
I w ogóle wielkie hasła i szczytne postulaty się posypały.
Się posypały, że hej!
Manifest to monolog, a teatr monologów zrobił swoje i może już iść się położyć.

Wróćmy do dialogu!
Ćmy do gu odpowiedziało mu echo.

Artur Pałyga, dramaturg Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach

 

Komentarze

Komentujesz tekst: MANIFESTY NA NOWY SEZON.
Artur Pałyga