Dramaty

unmuted

| 36 minut czytania | 720 odsłon

Tekst został wyróżniony w konkursie „Młody Teatr Wyszehradzki: przestrzeń wolności”, którego patronem jest „Notatnik Teatralny”.

Jury o tekście „unmuted”: Wyróżniamy ten tekst za świeżą i momentami porywającą energię z jaką stawia diagnozy, rzuca oskarżenia i miota pretensje. Opowieść o Polsce, która spłyca oddech, odbiera głos i dławi jest opowieścią wybijającą się z całości stawki także za sprawą podjęcia gry nie tylko ze współczesną rzeczywistością, ale także za sprawą uruchomienia na wskroś współczesnego języka mówienia o emocjach.

 

Błażej Szymański

unmuted.
monodram

 

Toruń 2021

Obsada:

tylko ON

–DUSZNO–

I

ON: /pali kilka papierosów na raz. pluje węglem/

dobro narodowe. w naszych żyłach płynie czerń.
polska biało-czerwoni.

/kaszle/

powietrze tak gęste, że można ugryźć.
masz, poczęstuj się.

chciałoby się odetchnąć, tym bardziej złotą jesienią.
ale ten głupi chuj za płotem dalej pali oponami.

a ci biedni górnicy harują tak straszliwie, wyrywając z wnętrza ziemi ukryte czarne złoto.
dobro narodowe. polska biało-czerwoni.

/kaszle/

ale ten głupi chuj za płotem dalej pali oponami.

i węgiel drożeje
i wszystko drożeje
i inflacja
demokracja
opozycja
eksterminacja

/kaszle/

II

ON: i że w ogóle to dla naszych dzieci.
niezależna energetycznie iv rzeczpospolita
naród wybrany
do wdychania własnej zajebistości i własnego smogu

/dusi się/

a co ja powiem swoim dzieciom?
że tlen się skończył, bo dobro narodowe jest cenniejsze?
że nie ma czym oddychać, bo nadeszła dobra zmiana?
i że w zasadzie to czas dla nadczłowieka też nadszedł?

zostać z nietzschem.
zostać zniczem.
zostać z niczym.

co ty byś powiedziała mama?
że nie ma powietrza, bo nie chciało ci się jechać do pracy na rowerze, tylko autem?
przepraszam.
nie powinienem
to nie twoja wina przecież
to nie jest wina jednostek

pojedyncza osoba nie może przecież nic zmienić.
prawda?

ja wiem mama
ryba psuje się od głowy
jak ci u góry nie będą chcieli
to choćbyśmy wszyscy przestali palić w piecach
myli się tylko zimną wodą
jeździli tylko rowerami
i przestali używać plastikowych reklamówek
to i tak
te wszystkie korporacje
a w chinach i usa to
w ogóle
wiadomo.

/kaszle/

pan od historii mówił ostatnio, że w średniowieczu ludzie wylewali szambo na ulice, bo nie było kanalizacji.
i potem były szczury i choroby.
nikt się nie mył.
ta stale rosnąca warstwa brudu, pod naciskiem stóp mieszkańców miasta samoczynnie utwardzała drogi.
tata zawsze mówił, że drogi w tym kraju to gówno.
wyobrażasz to sobie?
wiadro przez okno i sru.

/kaszle/

ale ktoś mądry wykopał pewnego razu dziurę w ziemi
wsadził tam rurę
i puścił w niej szambo
i wiesz co?
ludzie przestali chorować
a szczury to od tamtego czasu są już tylko w piwnicy i na strychu.

może więc wystarczy przestać srać pod siebie?
wtedy chyba jest milej wszystkim, a zależy to tylko od tego, gdzie przykucniesz.

tamci u góry sobie poradzą
trzeba poczekać, aż zacznie im się to opłacać
my nie mamy niestety tyle czasu.

chociaż co ja tam wiem.

/kaszle/

III

ON: kogo obchodzi jeszcze świeży tlen, jeżeli obecnie nawet nim można się zatruć?
właśnie
gdzie maseczka?
zakładaj kurwa bez dyskusji.
to jest przestrzeń publiczna.
słyszałeś jak ona sapie?
już, zakładaj.
na nos też.
pan w trzecim rzędzie, maseczka.
zakładaj kurwa mówię.

/kaszle na widownię/

a co was przepraszam bawi?
pan biega po scenie i krzyczy?
śmieszne kurwa?
elita przyszła do teatru ja pierdole.
covid nie dosięga wyżyn mojego ego.

naprawdę cztery i pół miliona zgonów z powodu wirusa, który przecież nie zabija, jeszcze kogoś bawi?
wiem co powiecie.
panikarz.
sam nawet nie ma kawałka tej szmaty na twarzy.
macie rację.
czasami zastanawiam się po prostu czy kawałek tej szmaty w zestawie ze szczepionką tak wiele kosztuje, w obliczu wielogodzinnej pracy czy raczej
ostrego zapierdolu na często ostrym dyżurze, przez coraz
mniej licznych medyków.

w obliczu tragedii pojedynczych rodzin, którym mogły zapobiec odrobina empatii i zbiorowej odpowiedzialności

oczywiście że to kosztuje! to zamach na naszą wolność!

KON-STY-TUCJA
KON-STY-TUCJA
polska biało-czerwoni.

/kaszle/

serio? teraz was to obchodzi?
gdy ktoś każe wam założyć kawałek szmaty na twarz, powołujecie się na konstytucję, prawa człowieka czy obywatela, ale kiedy te same prawa są notorycznie łamane
mniejszości poniżane
uchodźcy na granicach umierają
kobiety muszą rodzić martwe dzieci
młodzież szkolna jest indoktrynowana
to wam od 6 lat nie chce się ruszyć dupy na wybory i w końcu czegoś zmienić?

nie no pewnie. maseczki nie zapobiegają covidowi

a jeden głos na wyborach w te czy we wte.
przy katolickiej większości w kraju…

pojedyncza osoba nie może przecież nic zmienić.
prawda?

IV

ON: duszę się tu.
duszę się polactwem.
moją wrodzoną zajebistością.
za chwilę nie będzie potrzebny mi tlen
za chwilę przestanie się liczyć powietrze
i zobaczę orła
ostry cień mgły
i będę wysoko piął się po szczytach świata
/kaszle/

świat mi umiera mama.
ludzie których kocham znikają na moich oczach.
nie mogę nic zrobić.
tylko patrzę.
jak powoli
kawałek po kawałku
rozpadają się.
wspomnienie po wspomnieniu odchodzi w niepamięć.
a ja cierpię, bo pamiętam.
bo jestem świadomy i nie jestem
wiem i nie wiem
kurwa mać
przepraszam
za dużo przepraszam
za dużo
za dużo
duszno

/na scenie gęścieje powietrze
monolog wewnętrzny na końcu języka
tańcuje jak niby włosy me na wietrze
i jak gdyby ustać nie miała muzyka/

jeszcze raz.
duszę się tu.
duszę się własnym smogiem i dymem z wypalonych papierosów.
wiem, miałem rzucić, ale
ulegam wszystkim moim słabościom
tonę w słowotoku i zatapiam sensy
niesubordynacja nowomowy mnie ogarnia

/kaszle/

ona nic nie pamięta.
rozróżnia jeszcze twarze
ale ledwo
bo ma zaćmę.
powtarza tylko
„moje chłopaki”
dlaczego nie rozpoznaje ciebie mama?
przepraszam
jestem taki naiwny
duszno mi

/rozpala się we mnie piekielne ognisko
a głowa ma dymi w nienawistnym szale
bo słyszę twój oddech jakbyś była blisko
natomiast ty siedzisz cztery rzędy dalej/

ostatni raz.
duszę się tu.
duszę, sam już nie wiem czym.
taka niemoc.
kurwa.
ty przeklinasz przy mamie?
tak kurwa, nie mogę?
nie mogę oddychać.
wszyscy śmierdzicie
zakłamaniem
obłudą
wszystko śmierdzi
i ja też śmierdzę
hipokryzją.

/kaszle/

V

babuniu. tęsknię. chciałbym ci teraz tyle powiedzieć. bardzo brakuje mi twoich historii o ludzkiej życzliwości. twojego przekonania i licznych dowodów na to, że dobro zawsze zwycięża, mimo wszystko. ta myśl cały czas tli się we mnie, gdzieś w środku i pozwala jakoś przetrwać. nie zawsze wychodzę na tym dobrze, ale nie poddaję się. tak jak ty. i tak jak mama. chcę czynić dobro. mówić ludziom prawdę, nawet tę najgorszą, ale prawdę, prosto w oczy. bardzo cię kocham i myślę o tobie.

p.s.
wiem, że nie zawsze zgadzałyście się z mamą, ale ona też tęskni. naprawdę

mamo. przepraszam, że mówiłem, że covid nie zabija.

/kaszle/

–EXIT–

I

ON: jestem tu właściwie od zawsze
odkąd się urodziłem
w centrum większego organizmu
tutaj
w sercu europy
lekko wykrzywionym w prawą stronę

/wodzi palcem po mapie/

mówiono mi, że mogę być z tego dumny.

powiększona prawa komora serca
to skutek wielu chorób z okresu dzieciństwa
z wiekiem wada się normuje
albo i nie
tak czy inaczej wymaga obserwacji kardiologicznej

najlepiej brać na to magnez
i nie irytować za często
choć w takim położeniu geopolitycznym
to bywa nie lada wyzwaniem

do tego cholesterol
adrenalina
komuna
niezdrowy tryb życia
alkohol
papierosy
i wcześniej wspomniane

/kaszle/

wiadomo.

i jeszcze przewlekła arytmia
ale to już tak genetycznie
wolniej szybciej
wolniej szybciej
ale stale
ale stale

budzę się rano
otwieram oczy
wstaję z kolan
i walę głową o sufit
chwilę krzyczę i przestaję
i znów

cykl niezamknięty jak granice
wróć
to grozi wylewem, zawałem
serce europy wali mocno
i nie wpuszcza drobnoustrojów
w obieg krwi wewnętrzny

serce europy wali mocno
nawet gdy dawno stwierdzono śmierć mózgu
pompuje krew w żyły narodu
żeby polska
żeby polska
żeby polska była polską

II

ON: /wyjmuje niebieską flagę, a na niej osiem gwiazdek/

halo?
tutaj serce europy
bije na alarm
wróg u bram
na przedmurzu chrześcijaństwa
powarkiwania innej wiary
głosy małych afgańskich dziewczynek
da się usłyszeć
hybrydowa wojna trwa
nie pozwolimy na manipulacje łukaszenki…
nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali…
bo tu jest polska, a nie unia…
polska praworządność i sprawiedliwość

BÓG HONOR OJCZYZNA
AMEN

III

/Organek – POGO/

ON: bo tu jest polska, a nie unia
i dlatego kiedy w zabudowanym
zapierdalam 120 km/h
bo lubię zapierdalać
i zatrzymują mnie psiarskie
to mówię, że regulamin mojego samochodu
pozwala na takie prędkości
i odjeżdżam zadowolony
bo to mój samochód i moje zasady
bo tu jest polska, a nie unia

i dlatego kiedy w pokoju
napierdalam żonę do połamanych żeber
bo nie potrafi nawet dobrze wyprasować koszuli
i sąsiedzi walą do drzwi i pytają co się dzieje
to mówię, że to taka rodzinna tradycja i że regulamin mojego mieszkania
pozwala na takie czułości
i zamykam drzwi zadowolony
bo to mój dom i moje zasady
bo tu jest polska, a nie unia

i dlatego kiedy na zakrystii
gwałcę to dziecko do nieprzytomności
bo mnie namówiło do grzechu
i nie daj boże wierni zaczynają się buntować
albo te telewizje tefałeny i uwagi
to mówię, że regulamin mojej parafii
pozwala na takie inne czynności
i zamykam biuro zadowolony
bo to moja parafia i moje zasady
bo tu jest polska, a nie unia

bo jedna jest prawda i jedna sprawiedliwość

IV

ON: konstytucja
zjednoczonego królestwa wielkiej brytanii i irlandii północnej

/hatfu/
wymaga przeprowadzenia
referendum
w sprawach kluczowych dla losów
państwa
takich jak chociażby
członkostwo w ue

na przestrzeni 50 lat
od wstąpienia
uk do ewg
przeprowadzono kilka referendów
w ww. sprawie

na ich podstawie podjęto
decyzję o
wystąpieniu
uk ze struktur ue
co nastąpiło ostatecznie
31 stycznia 2020 r. o godzinie 24:00 czasu cet a 23:00 czasu gmt

konstytucja
rzeczypospolitej polskiej

BÓG HONOR OJCZYZNA

nie posiada podobnego zapisu o obowiązkowym
referendum

dlatego do samostanowienia
i opuszczenia
wspólnoty

/hatfu/

wystarczy jeden podpis.

/wyciąga długopis/

„Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele, i? – jakoś to będzie!”

/ podpisuje
black-out/

V

ON: mama?
gdzie jesteś?
czemu jest tak ciemno i zimno?

serce bije coraz słabiej
wyjmują je z ciała
na polecenie samego
ordynatora
najpierw precyzyjnym ruchem skalpela otwierają
klatkę piersiową
potem odłączają rozrusznik
mają krew na rękach

czemu nie odpowiadasz?
czy zrobili ci krzywdę?

nie ma już europy
jest tylko serce
sucha pusta pompa wybija
głuche hasła
coraz cichszy rytm
wolniej szybciej
wolniej wolniej
ale stale
ale ale
jeszcze polska nie zginęła
jeszcze jeszcze jeszcze

mama to nie jest śmieszne.
odezwij się!

powołuje się nadzwyczajną podkomisję kardiologiczną
i stwierdza
martwicę tkanek
przyczyna zgonu
zakrzepica mickiewiczowsko-sienkiewiczowska
narodowica złośliwa
sarmatyzm przewlekły

mama, czy ja cię więcej nie zobaczę?
daj mi jakiś znak, proszę!

i się zawozi serce do kostnicy
i krematorium
i na proch po bożemu
i księdza
i dół
i piach
i wokół płyty maki
i konwalie

a na pomniku żółta tablica
dofinansowano ze środków unii europejskiej.

–STRIKE–

I

ON: mama! tutaj jesteś!
ja mam dawać znać gdy wychodzę
a ty co?
to nie jest zabawne
jest ciemność.
tutaj nigdy nic nie
wiadomo.
każdy musi dbać o siebie
bo wszystko jest dozwolone

nie można tylko karmić piersią
w miejscu publicznym
nie można odsłaniać sutków
bo to obrzydliwe

/zdejmuje koszulkę/

prawda?

pamiętam jak mówiłaś
bulwary, kotwica
ile ja wtedy miałem?
zgłodniałem i dałaś mi jeść
dużo ryzykowałaś obcych spojrzeń
oburzeń

bo przecież
twoje
piersi mają być piękne
twoje
piersi mają być atrakcyjne
twoje
piersi mają być seksowne
twoje
piersi mają się podobać
twoje
piersi mają służyć mężczyznom

przepraszam bardzo
czy staje panu na widok karmiącej kobiety?
albo panu na widok dziewczynki w mundurku?
albo panu na widok 15-latki w bluzeczce z dekoltem i na ramiączkach?

nie możesz tego ubrać córeczko
dlaczego?
to wyzywające
kto tak powiedział?
pan, któremu kiedyś stanął.

ten sam pan brzydzi się czerwonej krwi na reklamie podpasek
a inny pan reklamy kobiecych środków do higieny intymnej
instagram usuwa plakat nowego filmu pedro almodovara, na którym kobiecy sutek imituje łzawiące oko

i faktycznie chce się ryczeć

II

/youtu.be/

III

ON: mówiłaś, że mężczyzna, który wspiera kobiety, nie mówi zamiast nich,
tylko oddaje im głos

/bierze stos karteczek. czyta. odrzuca kolejne/

…mam 19 lat i kiedy wychodzę pobiegać, nigdy nie wkładam obu słuchawek, żeby w razie czego usłyszeć czy ktoś nie biegnie za mną…

…kiedy jadę do koleżanki do poznania i zamawiam taksówkę podaję, przyjaciółkom numer rejestracyjny i lokalizację…

…mama zawsze prosi mnie, żebym nie wracała sama do domu wieczorem, żeby najlepiej odprowadzał mnie mój chłopak, albo ktoś zaufany. kiedyś wysyłała po mnie starszego brata albo tatę. jeżeli już nie ma wyjścia i gdzieś idę po zmroku, mama czeka zawsze, aż dam znać, że dotarłam bezpiecznie…

…przechodząc między blokami na osiedlu, trzymam klucze w garści, w torebce mam gaz pieprzowy, kiedyś miałam też paralizator…

…kiedy mijam grupę mężczyzn na ulicy, nie patrzę im w oczy i nie reaguję na zaczepki. czasami dzwonię do koleżanki albo udaję rozmowę przez telefon. uczyli nas tego w szkole…

…dostałam w szkole uwagę, za niestosowny ubiór. miałam bluzkę na ramiączkach i krótkie spodenki. wychowawczyni powiedziała, że w taki sposób prowokuję chłopców. było 29 stopni w cieniu…

…koledzy z klasy często podchodzą do mnie i łaskoczą pomimo, że mówię, że mają tak nie robić. świetnie się przy tym bawią. nie pomaga zwracanie uwagi, przepychanki, nawet rozmowa z wychowawcą…

…jechałam autobusem i jakiś obcy facet dosiadł się do mnie i zaczął mnie dotykać. nikt nie zareagował. uciekłam. napisałam o tym na grupie. jakaś dziewczyna powiedziała, że pójdzie ze mną na policję, bo gdy sama była w takiej sytuacji, policjant upewniał się czy chcę zgłosić gwałt. bo taki zarzut może komuś zniszczyć życie…

…miałam 14 lat, gdy mój kolega założył się ze swoim kumplem, że się ze mną przeliże a z innym, że mnie przeleci…

…w wakacje szłam na spotkanie z koleżanką. było gorąco i miałam na sobie krótką spódniczkę i bluzkę z dekoltem. jakiś 50-letni typ przez okno wydarł się, że mam fajną dupę…

…siedziałam w tramwaju, kiedy obcy facet usiadł obok i przybliżał się coraz bardziej i bardziej i próbował złapać mnie za kolano. wstałam i wysiadłam nie na swoim przystanku…

…na osiedlu minęłam grupę patusów, którzy komentowali wygląd moich nóg…

…w podstawówce, poszłyśmy z koleżanką do parku. siedziałyśmy na ławce z lekko rozszerzonymi nogami, kiedy podszedł jakiś dziad i powiedział, że niebezpiecznie siedzieć w takim rozkroku i posyłał nam bardzo nieprzyzwoite spojrzenia, potem zaczął gadać o seksie, a ja udawałam, że brat dzwoni i zwinęłyśmy się stamtąd…

…wyszłam niedawno na papierosa przed teatr, a obok palił taki stary aktor. chwilę rozmawialiśmy. wspomniałam coś o moich rodzicach. mama niska. tata wysoki. on uśmiechnął się i powiedział, że akurat do robienia…

…miałam kumpla, który był co prawda debilem, ale powiedział coś takiego, że jestem przykuta zbyt długim łańcuchem do kuchni i powinnam być bliżej garów. na początku myślałam, że żartuje, a potem zagłosował na konfederację…

…poszłam w nocy na stację benzynową po alko, razem z dziewczynami z pokoju. czekałam na zewnątrz, kiedy podjechał jakiś łysy gość po czterdziestce i zaczął mnie pytać czy jestem sama i co ja tu robię. oparł się o ścianę i zablokował mi możliwość ucieczki. zapytał czy warto czekać za koleżankami. dziewczyny wróciły i poszłyśmy szybko do domu. jechał jeszcze chwilę za nami…

…nie wiem ile razy dostałam zdjęcie czyjegoś fiuta na snapie, nudesa, softa, zawsze od obcych typów…

…na placu zabaw w hotelu podszedł do mnie pan, który rzekomo szukał swojego psa i zapytał czy pomogę mu go szukać. nie widziałam żadnego psa i nie widziałam wcześniej tego mężczyzny. szybko zaczął pytać mnie o inne rzeczy i nie myślał dłużej o psie. napisałam do koleżanki, żeby do mnie zadzwoniła…

…kiedy jedziesz zatłoczonym autobusem, facet próbujący złapać cię za udo to klasyka…

…na omegle razem z koleżanką gadałyśmy z typem, który mówił, że przeleciałby mnie na raz, a ją zostawił sobie na dłużej…

…pochodzę ze wsi i kiedyś sąsiad zapytał mojego ojca czy jestem wolna, bo on ma syna i można by gospodarstwa połączyć. chciał wymienić mnie za byka i dwie krowy i połączyć pola. mamy kurwa xxi wiek…

…ostatnio usłyszałam po konferencji, że mój garnitur to spodnium, bo garnitury są dla mężczyzn. i że w ogóle bez sensu, lepiej garsonka, bo po to mam nogi, by je pokazywać…

ty też tak miałaś, prawda?
nie odpowiadaj
nie chcę sobie nawet tego wyobrażać

IV

/ z offu: krystyna czubówna czyta tekst o walce zwierząt, jak w filmie przyrodniczym;
w tym czasie: youtube.com/

V

ON: nazywam się dekret 770
i jestem starszym kuzynem
wyroku tk
dotyczącym zakazu aborcji

przyszedłem na świat w 1967 roku
spłodzony przez samego
nicolae ceaușescu
ojca narodu

jestem jego pierworodnym synem
zrodzonym
z troski o płodność rumuńskich kobiet
i z nadziei na budowę wielomilionowego
socjalistycznego społeczeństwa

przybyłem tutaj z ważną misją
zapisania nowej karty historii
w chwalebnej walce przeciwko
dekadencji imperializmu

przybyłem tutaj by walczyć
o lepszą przyszłość naszą i waszą
o naród pełen witalności, młodości i wigoru

przybyłem tutaj dzięki dobrej woli
ojca narodu
który ubolewa nad krzywdą
uciśnionych spośród ludu
tych maluczkich, najsłabszych i bezbronnych

zrobię wszystko, co w mojej mocy
aby powstrzymać krzywdę niewinnych
dlatego będę chronić dzieci nienarodzone,
które wyrodne kobiety usiłują wydobyć
z łona swego przedwcześnie,
podnosząc rękę na dzieło boskiego stworzenia,
na przyszłe pokolenia klasy robotniczej,
i dokonując zamachu na trwałość i jedność
rumuńskiej republiki socjalistycznej

przejawy takiego nieodpowiedzialnego
egoistycznego nastawienia
będę tępić i karać stanowczo
w imieniu prawa
albowiem taka jest cena konieczna
do zapłacenia
na drodze do budowania potęgi państwowej

nie ma miejsca na jakiekolwiek formy sprzeciwu
albowiem patriotycznym i moralnym
obowiązkiem każdej kobiety jest rodzenie dzieci

tak mówi bóg
tak mówi ojciec narodu
tak mówią prawdy odwieczne

stoję więc dziś tutaj na straży prawa do
bezpieczeństwa
każdej rodziny

czujnym okiem obserwuję
każdą praktykę lekarską
każdy gabinet dentystyczny
każdy warsztat samochodowy
każdy garaż
każdą piwnicę
każde miejsce, gdzie bezpieczeństwo rodziny może zostać naruszone

kontroluję
każdego medyka
każdego lekarza
każdą pielęgniarkę
każdą położną
każdą akuszerkę
każdego dentystę
każdego mechanika
każdego kto śmie sprzeciwić się świętemu porządkowi rzeczy

nie umyka mi
żaden kawałek ceraty czy waty
żaden garnek gorącej wody
żaden sprzęt chirurgiczny
żadna prezerwatywa
żaden klucz francuski
żaden wieszak
żaden drut
żadna łodyga łopianu
żaden podłużny korzeń
żadne narzędzie potencjalnej zbrodni na narodzie

każde życie w kraju podlega opiece
ojca
głowy narodowej rodziny i wspólnoty
ja jestem jego prawicą
wyciągniętą w kierunku waszym

chwyćcie dłoń ojca swego,
a zaprawdę powiadam wam
będzie to wam wynagrodzone

/rzuca w widownię pieniędzmi i wnioskami o 500+/

każda matka pięciorga dzieci
w uznaniu na swoje zasługi
w wychowaniu i socjalizacji
przyszłej klasy robotniczej
otrzyma
medal za macierzyństwo pierwszej klasy

każda matka siedmiorga dzieci
w uznaniu na swoje zasługi
w wychowaniu i socjalizacji
przyszłej klasy robotniczej
order matczynej chwały klasy trzeciej
otrzyma

a jeśli
matka urodzi dzieci w liczbie dziesięciorga
to
w uznaniu za swoje zasługi
w wychowaniu i socjalizacji
przyszłej klasy robotniczej
otrzyma wypłatę jednorazową
dwóch tysięcy lei
i tytuł matki bohaterki przyznany jej
zostanie

albowiem dobry ojciec nie jest obojętny na kobiece świadectwa wiary cnotom niewieścim
albowiem dobry ojciec czuwa nad właściwym kształtem narodowej rodziny
albowiem dobry ojciec nie jest ślepy na krzywdy swoich dzieci
zaprawdę powiadam wam.

***
no to gdzie jesteś
dobry ojcze?

–GŁOŚNO–

I

ON: łeb mi już pęka od tej pompy
język swędzi od ironii
krew leci z uszu
sam już nie wiem co mam dalej robić

najgorsze, że reszta wcale nie jest milczeniem
wszędzie tylko krzyk i chaos

nie umiem się do tego przyzwyczaić
mówię tylko, co mi leży na sercu
ale to też wcale nie pomaga

bo nikt mnie tu nie słucha.

więc jakie to ma znaczenie?
nie wiem
ale po coś tu jednak przyszliście

bo kolega sztukę napisał
to przyjdę

i to też jest miłe
jak życzenia na facebooku
gdy przypomni ci
że ona ma dzisiaj urodziny

wszystkiego najlepszego mamo.

po coś tu jednak przyszliście
naprawdę interesuje was co mam do powiedzenia?
nie pytam czy rozumiecie
pytam tylko
czy chcecie tu być?
to dla mnie ważniejsze

w porządku
fajnie

kiedy ktoś mnie słucha, czuję się ważny
nawet gdy nie rozumie i gdy milczy
nie musicie więc odpowiadać
pytam tylko
czy słuchacie?
to dla mnie ważniejsze

w porządku
fajnie

no bo ja zajebiście nie chcę tu być.

/mota się. parodiuje. mówi od rzeczy/

moment moment
najpierw obraża pół kraju
gada o polityce, której nie rozumie
a teraz chce stąd uciekać?
hipokryta

tak, ale ja po prostu zajebiście nie mam siły.

nie ma siły
to po co robisz ludziom
wodę z mózgu?
zasrańcu
burdel to tak
a co zrobiłeś dla polski?

a wy?

dobra stop
bo zaraz obrażę drugie pół kraju
i wtedy naprawdę
nikt nie będzie mnie słuchał.

II

ON: tak mama
mam własne problemy
z nimi też sobie nie radzę
to się tak ładnie nazywa
overstimulation

/wszystko atakuje zewsząd/

rano
ciemno
nie chcę
szkoła
szybko
drzemka
szkoła
już
zęby
woda
bus
przystanek
biegnę
szybko
uciekł
chuj
tramwaj
tłumy
korek
trzęsie
czerwień
zieleń
przejście
tłum
szkoła
maska
test
egzamin
matma
polski
hista
szum
matura
aula
egzamin
światła
ciemno
pety
mur
facebook
insta
stres
zajęcia
teatr
dramat
myśl i czuj
schody
góra
stres
emocje
teksty
oczy
ciało
ruch
wieczór
powrót
bus
przystanek
tramwaj
tłumy
tracę
słuch
lampa
brat
praca
domowa
polski
matma
hista
bój
wiersz
nie teraz
woda
żarcie
kawa
późno
nie śpię
chuj
pisać
zeszyt
siły
mało
biurko
łóżko
syf
i kurz
ona
w głowie
miłość
język
seks
daleko
bukiet
róż
sztuka
nie ma
czasu
myśli
uczuć
wspomnień
ciebie
mnie
chce
czy
nie chcę
doba
krótka
padam
na ryj
krótko
śpię
nie ma
nudy
nie ma
życia
szkoła
studia
praca
śmierć
jestem
cały
jest
połowa
jedna
trzecia
tylko
ćwierć

III

/Queen – I want to break free/

ON: I feel like I’m so hard on myself.
I just need compassion and to be taken care of.
I think that might be why whenever sb tells me to get up and do something
I take it as an offence cause
I’m already calling myself a lazy bitch (or a lot worse) all the time.
I don’t know what it is.
I just feel like
I need to be alone for a while to get independent again. and
I don’t mean being single,
I just mean being alone
I don’t even feel like meeting or talking to my friends most of the time
I hate depending on people. sometimes
I feel bad
I’m not there for my friends. but then again
I feel they can easily replace me and maybe that’s better for them
I don’t know
I just really want a new start
I want a life where
I’m not patronised just to be put down in the moment
I do something wrong
I want a life that isn’t filled with constant stress
I just want a break, a rest
I want to feel free

/razem z freddym/

I want to break free

IV

ON: nie ogarniam
ty z tatą
millenialsi
pionierzy mediów cyfrowych
dzieci końca prl
nigdy nie byliście przebodźcowani?
nie krwawiły wam uszy?
nie piekły oczy?

gdzie jest ta granica wytrzymałości mama?
wy macie telefony
chodziliście do szkoły
i przeżywaliście stresy

i ja też wychodziłem na dwór
bawiłem w chowanego
grałem w berka

a jednak topię się tu

/wyciąga telefon/

gdzie wy nauczyliście się pływać.
topię jak płatek śniegu.

chociaż wy pływacie tylko po powierzchni
nie ważne

jak już się tak roztopię do końca
to chciałbym się trochę pokałużeć
popluskać i pokrzyczeć

żeby mnie wszyscy usłyszeli
żeby mogli przyjść i się przejrzeć
albo spojrzeć sobie prosto w oczy
i znaleźć w nich odpowiedź.

/bawi się, skacze, tapla w wodzie/

V

Zbigniew Herbert – „Przepaść Pana Cogito”

W domu zawsze bezpiecznie

ale zaraz za progiem
gdy rankiem Pan Cogito
wychodzi na spacer
napotyka – przepaść

nie jest to przepaść Pascala
nie jest to przepaść Dostojewskiego
jest to przepaść
na miarę Pana Cogito

dni bezdenne
dni budzące grozę

idzie za nimi jak cień
przystaje przed piekarnią
w parku przez ramię Pana Cogito
czyta z nim gazetę

uciążliwa jak egzema
przywiązana jak pies
za płytka żeby pochłonęła
głowę ręce i nogi

kiedyś być może
przepaść wyrośnie
przepaść dojrzeje
i będzie poważna

żeby tylko wiedzieć
jaką pije wodę
jakim karmić ją ziarnem

teraz
Pan Cogito
mógłby zebrać
parę garści piasku
zasypać ją
ale nie czyni tego

więc kiedy
wraca do domu
zostawia przepaść
za progiem
przykrywając starannie
kawałkiem starej materii

***

/bicie serca/

ON: panie cogito
materia się panu pali
bo podłoga to lawa
i wylewa się z przepaści
jeszcze w pełni nieukształtowana.

państwo z dykty i kartonu
płonie żywym ogniem
idzie nowe
budzi się do życia
gdzieś pod horyzontem

jego głos słychać z oddali
uderza w bębenki i tarabany
pono nasi.

to może być ostatni akt wesela
albo zupełnie świeży
punkt widzenia

jeszcze samo nie wie
jeszcze samo drży na myśl o świcie
jak pan o zachodzie.

ale jest tutaj
i woła
niech pan nie udaje
że nie słyszy.

***** ***

–TEATR–

I

ON: zrobiłem happening
w mzk
w ramach promocji słów
i teatru.
mówiłem wiersze
a potem rozdawałem repertuary

i wtedy nagle starszy pan odwrócił się i zapytał mnie
po co ten teatr w polsce?
i czy mówię jakieś ważne wiadomości?
czy tylko krzyczę w tramwaju?

i powiedziałem mu grzecznie
że może sam to ocenić
i że zapraszam serdecznie

nie wziął do ręki repertuaru.
ale mam taką nadzieję, że jest tu dzisiaj z nami.

dobry wieczór.
to jak? wie pan?
po co ten teatr w polsce?

jakieś ważne wiadomości?
jakieś pomysły?

zapraszam

/zachęca publiczność do zabrania głosu/

ja tylko krzyczę w tramwaju
ja w ogóle tylko krzyczę.

II

ON: po co w polsce teatr
z jego wszystkimi patologiami i słabościami?

po co w polsce teatr
z rywalizującymi i zawistnymi wobec siebie aktorami, którzy są w stanie niszczyć psychicznie kolegę z zespołu i uciekać do mobbingu, bo ten gra lepsze role albo po prostu ma większe umiejętności?

po co w polsce teatr
który odcina kupony od spektakli sprzed 20 lat, których nikt już nie pamięta i które się zdewaluowały?

po co w polsce teatr
który nie reaguje stanowczo na akty przemocy seksualnej w szkołach aktorskich i
na próbach do spektakli, traktując takie tragedie jako specyfikę pracy danego reżysera?

po co w polsce teatr
który robi z widza debila?

po co w polsce teatr
który boi się stanąć w obronie pokrzywdzonych i uciskanych przez władzę?

po co w polsce teatr
który musi upewniać się w rankingach i zestawieniach krytyków, że jest dobry?

po co w polsce teatr
w którym akustyków, oświetleniowców, statystów, kurtyniarzy, całe zaplecze spektaklu nazywa się „plebsem technicznym”?

po co w polsce teatr
który poucza ludzi jak mają myśleć?

po co w polsce teatr
w którym reżyser traktuje zespół artystyczny przedmiotowo, jako „tworzywo dla sztuki”?

po co w polsce teatr
który unika trudnych tematów albo dotyka ich tylko powierzchownie i nie opiera się o prawdę?

po co w polsce teatr
który zarabia więcej pieniędzy, kiedy nie wystawia spektakli?

po co w polsce teatr
uzależniony od samorządowców, którzy mówią wprost, że „woleliby, by dany spektakl nie powstał”?

po co w polsce teatr
pełen kolesiostwa, w którym non-stop spotyka się te same twarze czy to na scenie, czy w kulisach, czy w jury festiwali, pomijając przy tym osoby bardziej kompetentne?

po co w polsce teatr
który powiela stereotypy?

po co w polsce teatr
który nie traktuje poważnie problemów młodego pokolenia i nie dopuszcza go do głosu, bo „nie jest domem kultury”?

no powiem panu, że ja też nie wiem
po co taki teatr w polsce.

III

ON: /zapala papierosa/

i śmiałem się z niego mama
z tak głupiego pytania takiego prymitywa
w tramwaju.
śmiałem, bo nie umiałem odpowiedzieć.
bo autentycznie nie znam odpowiedzi
na to banalnie proste pytanie.

po co?
nie wiem.
ale nie jest mi już do śmiechu.

ja się nie znam na teatrze.
nie mam dyplomu aktora, reżysera czy teatrologa.

nie znam się też na polityce.
nie kończyłem prawa, socjologii czy politologii.

ale widzę, że ewidentnie
jest tu kurwa coś nie tak.

po co taki teatr?
po co taka polska?

ludzkie umysły spaczone
obłudą i hipokryzją
pod złotym szyldem

INTELIGENCYJI

albo po prostu

wyżej srają niż dupę mają.

bo w imię czego to wszystko?
sztuki?
narodu?
błagam.

przecież nie tylko ja to widzę.
przecież ja nie mówię nic odkrywczego.
przecież ty to wszystko wiesz mama.
i wy
i co z tego?

/kiepuje/

IV

ON: idę robić teatr mama.
ale mój własny.
ludzi to i tak nie obchodzi
bo nic nie dzieje się tutaj naprawdę.

a tak się składa, że
mam całkiem spoko pomysł na sztukę
chyba
tylko czasu mało
ale dam radę

przyjdziesz?
głupie pytanie

/znosi scenografię/

to nie będzie taki
lekki i przyjazny spektakl
łechtający widza po

wiadomo.

bo ja mam zamiar w końcu
coś powiedzieć, wiesz?

coś, co wszyscy wiedzą,
ale nikt nie mówi
albo tylko szepcze
albo się go zagłusza
i w ogóle
to tylko albo
wiadomo.
napisałem już nawet pierwszą scenę.
chcesz zobaczyć?
no to patrz.

V

ON: / ubiera czapkę z daszkiem,
rozdaje ulotki i miniatury plakatów filmowych wśród publiczności;
reklamy dotyczą miejsc lub filmów,
w których pracowali lub które czytali słynni lektorzy/

/w tym czasie z offu – andrzej langer:/

meta seta galareta…

dziś w kredensie opcja taka…

nie bądź idiotą i zagraj w lotto.
do wygrania 17 milionów złotych.
zapraszam do szczęśliwej kolektury przy alei solidarności.
a może masz chrapkę, na szczęśliwą zdrapkę?
zapraszam.

ON: andrzej langer.
emerytowany żołnierz zawodowy.
ekspert od pomiarów skażenia promieniotwórczego.
samobieżny nośnik reklamy.
głos toruńskiej starówki.
69 lat.
rak.

/z offu – tomasz knapik:/

następny przystanek: hotel bristol

kowalski, rico, szeregowy, skiper

nieoznakowany radiowóz natychmiast rusza

mat. młody matczak…

ON: tomasz knapik.
wykładowca akademicki.
doktor inżynier elektrotechnik.
polski lektor filmowy, radiowy i telewizyjny.
77 lat.
ciężki kryzys chorobowy.

/ z offu – wojciech pszoniak/



ON: wojciech pszoniak.
jeden z największych polskich aktorów teatralnych i filmowych.
reżyser i pedagog teatru.
78 lat.
nowotwór.

/przestaje rozdawać ulotki/

ON: proszę pana w tramwaju
jednak mam ważną wiadomość.

/kaszle/

polska traci głos.

/black-out/

THE END

 

Jeszcze więcej treści!

NIE PRZEGAP ŻADNEGO NUMERU

Cena: / rok